Close
Mały świadek koronny
Instytucja świadka koronnego została wprowadzona do polskiego porządku prawnego jako środek dla zapewnienia zwalczania przestępczości zorganizowanej poprzez rozbicie solidarności grupy przestępczej i osłabienie wzajemnej lojalności.
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Gdy ktoś używa sformułowania świadek koronny, może mieć na myśli dwie sytuacje. Pierwsza
z nich to taka gdzie mamy do czynienia w istocie z osobą posiadającą status świadka koronnego na mocy ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o świadku koronnym. Druga natomiast, to przypadek tzw. małego świadka koronnego uregulowanego w kodeksie karnym. W praktyce wymiaru sprawiedliwości, świadkowie koronni są rzadkością, mimo rozgłosu medialnego, jaki im niekiedy towarzyszy – tak jak świadkowi koronnemu Jarosławowi S. pseudonim Masa. Znacznie częściej natomiast, prokuratorzy proponują przesłuchiwanym przez siebie osobom, by złożyły wyjaśnienia obciążające swoich towarzyszy i zostały tzw. małym świadkiem koronnym.

Mały świadek koronny, powszechnie określany mianem „sześćdziesiątki” wskazuje na źródło, z jakiego wywodzi się ta instytucja. Jest ona określona w artykule 60 kodeksu karnego, który stanowi, że sąd stosuje (a zatem ma obowiązek zastosować) nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia.

Skorzystanie z dobrodziejstw płynących z instytucji małego świadka koronnego zastrzeżone jest spełnieniem kilku warunków.

Aby zostać „60-tką” należy przede wszystkim współdziałać z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa i ujawnić informacje wobec organu ścigania – czyli przed wszystkimi służbami powołanymi do ścigania przestępstwa (ABW, CBA, Policja, Prokuratura). Nie można zatem zostać małym świadkiem koronnym jeśli sprawa trafiła już do sądu, gdyż sąd nie jest organem powołanym do ścigania przestępstw, a do sprawowania wymiaru sprawiedliwości.

Niezbędne jest również, by przekazywane przez „60-tkę” informacje były istotne, czyli takie, które pomogą ustalić i udowodnić popełnienie przestępstw innym sprawcom, pozwolą na postawienie zarzutów, zobrazują sposób działania sprawców, wielkość wyrządzonej szkody oraz osoby zaangażowane w popełnienie przestępstwa. Ponadto, przekazywane istotne informacje muszą być nowe, wcześniej nieznane dla organów ścigania.

Ważne przy tym jest to, że nie ma znaczenia, jakimi motywami kieruje się mały świadek koronny ujawniający przed organami ścigania istotne informacje. Może nim kierować rzeczywista skrucha, żal, a także wola zmiany swojego życia, jak i chęć zemsty oraz pogrążenia swoich dotychczasowych towarzyszy, czy też pragnienie choć częściowego uniknięcia odpowiedzialności za swoje czyny.

Bez względu na przyczyny z których, „60-tka” zdecyduje się na współpracę z organami ścigania, o ile przekaże wszystkie znane jej prawdziwe informacje mające istotne znaczenie dla postępowania karnego, może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary, warunkowe zawieszenie jej wykonania na okres próby do 10 lat, a nawet na odstąpienie od jej wymierzenia.

Odstąpienie od wymierzenia kary możliwe jest, w sytuacji gdy rola małego świadka koronnego w popełnieniu przestępstwa była podrzędna, a przekazane przez niego informacje przyczyniły się do zapobieżenia popełnieniu innego przestępstwa. Na odstąpienie od wymierzenia kary może zatem liczyć tylko taki mały świadek koronny, którego rola w popełnieniu przestępstwa była niewielka, samo jego zachowanie nie miało decydującego znaczenia dla zaistnienia przestępstwa, a przekazane przez niego informacje, były na tyle istotne, że uniemożliwiły popełnienie kolejnego przestępstwa.

Możliwe jest również zaistnienie innych okoliczności, które sąd weźmie pod uwagę i na ich podstawie odstąpi od wymierzenia kary. Odstępując od wymierzenia kary, sąd może również odstąpić od wymierzenia środka karnego, nawiązki na rzecz Skarbu Państwa oraz przepadku, nawet wtedy, gdy ich orzeczenie było obowiązkowe. Odstąpienie takie zależy od uznania sądu rozpoznającego sprawę.

Z uwagi na zalety wynikające z posiadania statusu „małego świadka koronnego”, do zeznań takiego świadka należy podchodzić ze szczególną ostrożnością, bowiem nie ulega wątpliwości, że jest on zainteresowany obciążeniem swoich byłych współtowarzyszy,
a wybieleniem swej działalności, motywowany nadzieją na łagodny wymiar kary.

Nierzadko również zdarza się, że mały świadek koronny prowadzi grę z organami ścigania, pomagając im w niektórych skomplikowanych dowodowo sprawach, które bez zeznań świadka koronnego trudno byłoby zakończyć skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Nie można wykluczyć sytuacji, że dany mały świadek koronny składa konkretne zeznania, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń, ale pomogą szybko zakończyć sprawę,
a „uczynnemu” małemu świadkowi koronnemu zapewnią przychylność organów ścigania czy służb specjalnych, które nie mają obowiązku weryfikowania zeznań świadka koronnego.

Z badań Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że tylko od stycznia 2015 r. do września 2018 r. w całej Polsce wydano 235 wyroków skazujących w oparciu o zeznania małego świadka koronnego. W niektórych tych sprawach, dowód z zeznań tzw. „60-tki” był jedynym dowodem na którym oparto wyrok skazujący.

Z uwagi na korzyści, jakie niesie ze sobą przyznanie statusu małego świadka koronnego, jako pożądane jawi się powściągliwe, przemyślane oraz nacechowane ostrożnością
i dystansem, podejście sądów do wiarygodności zeznań świadków koronnych. Szczególnie wówczas, gdy nie znajdują one potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym bądź stanowią jedyny dowód obciążający. 

Przy ocenie zeznań świadków koronnych niezbędny jest wysoki poziom krytycyzmu. Prawidłowa ocena tego, co taki świadek zeznaje w procesie, wymaga dużego poziomu zaangażowania ze strony sędziego, by mógł on w praktyce realizować zasadę domniemania niewinności. Takiego zaangażowania może po stronie sądu brakować, jeśli weźmie się pod uwagę znaczne obłożenie sędziów sprawami, rutynę, która z czasem jest nieunikniona,
a także ciężar gatunkowy spraw, w których występuje mały świadek koronny.

Zrównoważenie przewagi oskarżenia i kontrolowanie rzetelności i bezstronności sądu w takim procesie możliwe jest poprzez ustanowienie obrońcy, i to najlepiej już na wczesnym etapie postępowania.

adwokat Krzysztof Pawłowski

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Inne
publikacje